Gran Derbi Europy

27 lutego 2019 – ta data na długo pozostanie w głowach kibiców Los Blancos. Porażka 0:3 z Barceloną musiała potężnie boleć. Tym bardziej, że Real Madryt w tym meczu był niewątpliwie lepszy, lecz przesądziła skuteczność. Mimo wszystko już dziś Królewscy mają szansę się zrewanżować nie tylko za środowy mecz, ale i za cały sezon. Mecz odbędzie się na Estadio Santiago Bernabeu (co na pewno jest atutem dla zespołu Solariego) o godzinie 20:45.

Jeżeli Barcelona pokona Real Madryt, najpewniej będzie mogła już przyznać sobie mistrza Hiszpanii, mimo iż do końca sezonu zostanie jeszcze 12 kolejek. Co ciekawe, ostatnie El Clasico zakończone sukcesem Madrytu odbyło się w 2017 roku, kiedy to Real wygrał 2:0 z Dumą Katalonii. Kluczowym aspektem w tym meczu może być nieobecność piłkarzy Los Blancos. Nacho i Llorente na pewno nie wejdą na murawę. Do tego występ Varane i Isco jest bardzo wątpliwy. Jeżeli Francuz odpadnie, to obrona Realu będzie wyglądać naprawdę kiepsko. Najprawdopodobniej Carvajal zagra koło Vallejo, ten koło Ramosa i na lewej obronie niezastąpiony w tym sezonie, młodziutki Reguilon. Co do piłkarzy, którzy nie zagrają w barwach bordowo-granatowych. Jest to Rafinha i Vermaelen. Wygląda to zdecydowanie lepiej, gdyż nie są to kluczowi piłkarze w układance Barcy.

Przewidywane składy: Real Madryt (4-3-3) Courtois – Carvajal, Vallejo, Ramos, Reguilon – Modric, Casemiro, Kroos – Bale, Benzema, Vinicius FC Barcelona (4-3-3) Ter Stegen – Semedo, Pique, Umtiti, Alba – Rakitic, Busquets, Arthur – Messi, Suarez, Dembele

UNITED PLANUJE WZMOCNIENIA

Manchester United planuje zakupić trzech nowych piłkarzy!

Planem na nowy sezon klubu z czerwonej części Manchesteru jest wzmocnienie trzech pozycji nowymi nabytkami jeszcze przed sierpniem. Chodzi o środkowego pomocnika, prawego i środkowego obrońcę. OGS, pomimo iż jego sytuacja w roli menedżera United do tej pory nie została ustabilizowana, potwierdza zamiary odnośnie do przyszłych ruchów na rynku transferowym. Już w styczniowym okienku wspominał, iż będzie ubiegał o wzmocnienie drużyny. Pomimo ciągłego rośnięcia w siłę innych drużyn Manchester w tym miesiącu nie zakupił żadnego zawodnika. Plany klubu zapewne spowodowane są tym, że kontrakt Antonio Valencia wygasa już w czerwcu, Ashley Young kończy w lipcu 34 lata a Diogo Dalot, który przyszedł z FC Porto, nie może się zaaklimatyzować w nowym środowisku. W roli nowego prawego defensora widziany jest Aaron Wan-Bissaka, czyli dwudziestojednoletni talent z Crystal Palace, który znalazł się na liście życzeń angielskiego giganta. Włodarze Crystal Palace w zamian za młody diament oczekują zapłaty około 40 milionów funtów. Jeśli chodzi o środkową obronę i pomoc United, chętnie zobaczyliby u siebie podporę defensywy Liverpoolu Virgil’a Van Dijk’a, za którego musieliby najpewniej zapłacić kwotę, która pobiłaby nowy rekord oraz już niemłodego Chorwata Ivana Rakiticia z Dumy Katalonii.

Snajper z Neapolu

Nasi piłkarze we Włoszech grają na prawdę znakomity futbol.

Łącznie strzelili oni już 46 goli na tamtejszych boiskach! Na szczególną uwagę zaraz po Krzysztofie Piątku zasługuje nasz dublet z Neapolu. Mowa oczywiście o Piotrze Zielińskim i Arkadiuszu Miliku. Ten drugi wyrasta na specjalistę od rzutów wolnych. W meczu z Parmą (0:4) strzelił już trzeciego gola w tym sezonie z rzutu wolnego i zrównał się tą statystyką z wielkim Leo Messim, który również ma trzy bramki z tego stałego fragmentu gry. Kibice drużyny z Neapolu mogą mieć mieszane uczucia do Arka. W tym sezonie strzelił już 14 bramek, jednak potrafi mieć także serię, w której nie potrafi kompletnie się odnaleźć.

„Czytałem, że nie strzela bramek największym klubom. W futbolu wszyscy uważamy się za trenerów i mówimy, co chcemy. Na szczęście Milik odpowiada. Robi to, strzelając kolejne bramki. Jest czołowym strzelcem i udowadnia swoją wartość”

Komentuje były reprezentant Włoch, Amauri.
Kolejny mecz naszych Polaków z Neapolu to spotkanie z Juventusem.

Będzie to wyzwanie dla Arka, Piotrka, ale i dla całego Napoli. Jeżeli chcą oni liczyć się w walce o mistrza Włoch muszą ten mecz wygrać.

„Myślę, że dawno polska reprezentacja nie miała takiego komfortu i takiego problemu z dokonaniem właściwego wyboru. Do tej pory wszystko opierało się na Robercie Lewandowskim, później był duet Lewandowski – Milik. W tej chwili mamy takich trzech muszkieterów, że zazdrości nam tego chyba cała Europa”

Opowiada w rozmowie w WP SportoweFakty Bogusław Kaczmarek, trener i były asystent Leo Beenhakkera w reprezentacji Polski.

Lewandowski w tym sezonie ma coraz więcej asyst co jest dodatkowym plusem dla kadry. Może on grać za plecami Piątka i Milika, co na pewno będzie lepsze niż sam Robert w ataku.

Czy Niedźwiedzie pokonają Starą Damę?

Przewidziany czas czytania: 1 minuta
Już dzisiaj o godzinie 21:00 na stadionie Wanda Metropolitano!

Pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów pomiędzy Atletico Madryt a Juventusem. Patrząc na formę w ostatnich meczach obu drużyn, wnioskujemy przewagę Juventusu, lecz Atletico nie raz pokazywało, że może pokonać silniejsze zespoły. Jeśli chodzi o potyczki ligowe obu drużyn, Juventus wygrał swoje ostatnie mecze w Serie A z Sassuolo (0:3) oraz z Frosinone (3:0) zaś Atletico w La Liga przegrało ze stołecznym rywalem Realem Madryt (1:3) tudzież pokonując Rayo (1:0). Sięgając wzrokiem na sytuację obu drużyn, w tabelach swoich ojczystych rozgrywek wiemy, że Juventus w lidze włoskiej deklasuje rywali, zajmując pierwsze miejsce w tabeli, podczas gdy Atletico zajmuje drugie miejsce w Primera Division za świetną FC Barceloną. Wiemy na pewno, że zarówno Juventus jak i Atletico będą chciały wypracować jak najlepszy bilans bramkowy przed meczem rewanżowym.

Przewidywane składy:
Atletico – Oblak, Arias, Gimenez, Godin, Filipe Luis, Correa, Hernandez, Partey, Saul, Griezmann, Morata
Juventus – Szczęsny, Sandro, Bonucci, Chiellini, Cancelo, Matuidi, Pjanić, Bentancur, Dybala, Mandzukić, Ronaldo

POW-POW-POW

Przewidziany czas czytania: 1 minuta
Cała Polska jest zachwycona napastnikiem z Milanu.

Krzysztof Piątek, bo o nim mowa, w tym sezonie ma niesamowite liczby. W 26 spotkaniach brał udział przy 26 bramkach (25 goli, 1 asysta)! Kocha go Polska, kochają go Włochy, lecz czy można mówić o tym, że kocha go świat? W filmie na YouTube Adnan Januzaj powiedział wprost, że nie wie do końca kto to Piątek.

Jakby mało było mu goli to do jego osiągnięć w tym sezonie dochodzi jeszcze przejście do historii AC Milanu.

Strzelił pierwsze 6 goli w barwach Rossonerich w zaledwie 310 minut. Jest to najlepszy wynik. Piątek wyprzedził Gunnara Nordalha, który potrzebował na to osiągnięcie 419 minut, oraz strącił Szweda z pozycji lidera (co ciekawe Nordalh na pierwszym miejscu utrzymywał się aż 70 lat).

„Forma Arka Milika i Krzyśka Piątka pokazuje, że rośniemy w siłę. Dzięki temu w reprezentacji i ja będę miał łatwiej” – mówi o formie naszych snajperów Robert Lewandowski.

Manchester United vs PSG

Przewidziany czas czytania: 1 minuta
Mecz, który zainauguruje 1/8 tegorocznej edycji Ligi Mistrzów to niewątpliwie gratka dla kibiców.

Genialny Manchester United pod wodzą Solskjaera zmierzy się z dominatorem ligi francuskiej, paryskim PSG. Klub ze stolicy Francji może mówić o niemałych problemach kadrowych przed tym meczem. Wypadają kluczowi piłkarze, którzy mieli zadecydować o wyniku meczu. Neymar, Cavani – dwie armaty, które są odpowiedzialne za siłę rażenia PSG w tym sezonie. Za to Thomas Meunier to defensor z prawdziwego zdarzenia, który trzymał w pionie prawą stronę defensywy paryskiej drużyny. Jednakże to jeszcze nie wszystkie problemy Tuchela. Czerwone Diabły po zwolnieniu Mourinho są jak nowo narodzeni. Solskjaer wprowadził w tą ekipę nowe życie i obecnie cała XI jest w formie życia. Mało kto mówi o tym meczu w kontekście wygranej PSG. Na całym świecie mówi się, że Manchester United zdeklasuje Paryż i wynik będzie wysoki, a cały mecz jednostronny.

– De Gea
– Dalot
– Lindelof
– Jones
– Shaw
– Herrera
– Matic
– Pogba
– Mata
– Lukaku
– Martial

Lepszy piłkarz czy… raper?

Przewidziany czas czytania: 1 minuta

Były gracz klubów takich jak PSV czy Manchester United obecnie grający w Olimpique Lyon oraz artysta?

Chodzi o Memphisa Depaya, który ostatnimi czasy wypłynął na głębokie wody branży muzycznej kawałkami takimi jak „5 Mili Freestyle” czy „No Love”. Sumując uzyskały one około 9 milionów wyświetleń na platformie YouTube. Jednakże nasz holenderski bohater nie ogranicza się tylko do wrzucania klipów na ten właśnie serwis. Jego twórczość możemy znaleźć także na platformach streamingowych takich jak Deezer czy Spotify.

Memphis Depay – No Love

Memphis Depay – 5 Milli Freestyle

Polski pojedynek na szczycie w Serie A!

Polski pojedynek na szczycie
Przewidziany czas czytania: 1 minuta
Już dziś o godzinie 20:30 zostanie rozegrany pojedynek pomiędzy ekipami Azzurich i Rossoneri.

W meczu pomiędzy Napoli, a Milanem będziemy mogli oglądać polski pojedynek. Ogólniej chodzi o rywalizacje nowego nabytku Rossonerich oraz wielkiego tegorocznego odkrycia ligi włoskiej Krzysztofa Piątka z Arkadiuszem Milikiem. Ten drugi ostatnio jest w świetnej dyspozycji co zapewne będzie chciał dzisiaj potwierdzić. Pojedynek tych dwóch snajperów podsycić może fakt, iż obaj rywalizują o miejsce w podstawowej jedenastce reprezentacji polski.

Zagrają obok Roberta Lewandowskiego, który miejsce w drużynie ma pewne. Przed meczem wiemy, że obie drużyny w tabeli dzieli 13 punktów co nie wpłynie za bardzo na emocje podczas meczu. Spotkanie samo w sobie jest hitem, lecz zgarnięcie trzech punktów jednym jak i drugim na pewno pomoże w gonieniu rywali. Milanowi do trzeciego Interu brakuje 6 punktów a Napoli do pierwszego Juventusu 9 punktów.

Przewidywane składy: AC Milan: Donnaruma, Calabria, Musacchio, Romagnoli, Rodriguez, Lucas Paqueta, Bakayoko, Kessie, Suso, Piątek, Calhanoglu SSC Napoli: Meret, Malcuit, Albiol, Koulibaly, Ghoulam, Callejon, Allan, Hamsik, Ruiz, Milik, Insigne

Kto widział Real Madryt?

Przewidziany czas czytania: 2 minut
Real Madryt Club de Fútbol – hiszpański zespół założony w 1902 r.

Klub ma na swoim koncie 33 mistrzostwa Hiszpanii, 19 razy wygrali puchar oraz 10 razy superpuchar kraju. Na arenie międzynarodowej zespół jest po prostu genialny. Łącznie wygrali już 13 razy i chyba każdy pamięta, iż to właśnie Los Blancos podnosili trofeum Ligi Mistrzów w ostatnich 3 latach. Dorzucając do tego 3 wygrane z rzędu w klubowych mistrzostwach świata. Prezesem Realu jest Florentino Perez, który odpowiedzialny jest za stworzenie ery galacticos. Za swojej kadencji ściągnął do klubu takich graczy jak Cristiano Ronaldo czy Ricardo Kaka.

Zatrzymajmy się na chwilę przy Portugalczyku, który postanowił kontynuować swoją karierę w ekipie Starej Damy, dla Królewskich słynny CR7 grał 9 lat, w których nie zabrakło sukcesów drużynowych oraz indywidualnych. Za czasów gry w Madrycie Cris otrzymał aż 4 złote piłki i 4 złote buty.

Zamknijmy temat portugalskiego napastnika i przejdźmy do tego co w ostatnim czasie cechuje Real, czyli słaba forma i brak wzmocnień.

Bardzo prawdopodobne, że jedno wynika z drugiego, czy aby na pewno? Może błąd leży gdzie indziej? Zacznijmy jednak od transferów, a dopiero potem powiem co moim zdaniem jest nie tak. Królewscy w ostatnim czasie prowadzą dość intrygującą politykę transferową. Kupują piłkarzy młodych i utalentowanych z ogromnym potencjałem, lecz nie doświadczonych. Właściwie to po co oni to robią, czemu kupują tak młodych piłkarzy zamiast ściągnąć np. takiego Aubameyang’a? No właśnie po to, aby dobrze przygotować się do zmiany pokoleniowej w zespole. W obecnym futbolu najlepszym przykładem tej zmiany jest klub z Bawarii, czyli Bayern Monachium. Niemiecki zespół wie, że nie może już dłużej liczyć na takich zawodników jak Arjen Robben, czy Franck Ribery.

Taką samą sytuację możemy zaobserwować w Madrycie, gdzie wszystko prawdopodobnie rozgrywane jest w głowie Perez’a, który już planuje jak skonstruować przyszłe Los Galacticos. Transfer Viniciusa Jr. jest bardzo obiecujący zwłaszcza, że ten piłkarz odznacza się wyjątkową odwagą i umiejętnościami technicznymi. Ostatnim transferem Realu jest młody Brahim Diaz, który do tej pory reprezentował barwy Manchesteru City. Podobnie jak Vinicius ma on być zabezpieczeniem na przyszłość. Skończmy temat transferów, bo szczerze mówiąc nie ma się nad czym rozdrabniać. Moim zdaniem błąd leży w podejściu wszystkich do całej sytuacji tzn. chodzi mi o podejście Santiago Solari’ego i Florentino Perez’a. Trener tłumaczy absencję świetnych graczy brakiem formy. Można zrozumieć to wyjaśnienie, ale tu rodzi się pytanie. Jak ci piłkarze mają grać na optymalnym poziomie skoro grają 1 na 10 spotkań. Dla nich to stanowczo za mało. Nawet najlepszy piłkarz ma problemy, aby po braku regularnej gry nagle zagrać mecz życia.

Teraz przejdę do tego co w mojej opinii jest nieco przesadzone.

Podejścia prezesa, który zamiast myśleć o tu i teraz, wyobraża sobie odległą przyszłość. W niektórych przypadkach to nie jest złe podejście, ale Perez powinien mieć na względzie, że aby myśleć o przyszłości musi mieć głowę na karku i wiedzieć co się dzieje. Konkretnie chodzi mi tu o to, żeby zadbał on też o obecną kadrę w kontekście umiejętności bądź doświadczenia, którego brakuje zwłaszcza na ławce rezerwowych klubu z stolicy Hiszpanii. Nie oszukujmy się Odriozola, czy Marcos Llorente to nie są starzy wyjadacze tylko „młode chłopaki”.

Zaginął czy zginął? Niewyjaśniony los argentyńskiego piłkarza.

Przewidziany czas czytania: 1 minuta

Tydzień temu walijski klub Cardiff City ogłosił transfer 28 letniego napastnika z Nantes. Argentyńczyk kosztował angielski klub ze stolicy Walii około 17 milionów euro. Sala w tym sezonie zaliczył 12 ligowych trafień na francuskich boiskach i był jednym ze skuteczniejszych strzelców Ligue 1.

Tragedia stała się gdy podczas lotu właśnie z Francji do Wielkiej Brytanii samolot niespodziewanie zniknął z radaru. Nikt nie wiedział co się stało z pilotem i piłkarzem. Kilka dni po tym wydarzeniu odkryto wiadomość, którą Sala wysłał do znajomych na WhatsAppie. W jej treści zawarta była informacja, że samolot nie jest stabilny i jeśli nie otrzymają od niego znaku w ciągu 90min to znaczy, że coś się stało. I możecie się domyślać, że kumple takowego znaku nie otrzymali. Policja do teraz nie wie co się stało z samolotem, ale według nich szansa na przeżycie Argentyńczyka jest ekstremalnie mała. Była plotka jako, że pilot wraz z zawodnikiem rozbili się na wyspie i uciekli z niej tratwą.

Pod stadion Cardiff City widać już znicze i szaliki z nazwiskiem Emiliano Sali.

Co stało się z piłkarzem? Powinniśmy dowiedzieć się w niedalekiej przyszłości.

1 2